Azay-le-Rideau to jeden z najbardziej ukochanych zamków nad Loarą – i jeden z najczęściej fotografowanych – z jednego, nieodpartego powodu: wznosi się na wyspie na rzece Indre, a jego białe elewacje z tufu, smukłe wieżyczki w kształcie pieprzniczek i strome łupkowe dachy doskonale odbijają się w nieruchomej wodzie, która go otacza. Balzac, który doskonale znał Touraine, nazwał go „fasetowanym diamentem osadzonym w Indre”. Zbudowany w niespełna dekadę, w latach 1518–1527, pod patronatem Franciszka I, jest klejnotem wczesnego francuskiego renesansu, wzniesionym w momencie, gdy włoskie idee przekształcały francuską architekturę, a średniowieczna twierdza ustępowała miejsca domowi przyjemności.
Ten moment przejściowy jest zapisany w architekturze. Zamek zachowuje sylwetkę średniowiecznego zamku – narożne wieżyczki, pozory wieży strażniczej, fosę – ale reinterpretuje każdy element jako dekorację, a nie obronę, a całość wieńczy elementem, który we Francji był zaskakująco nowoczesny: monumentalnymi schodami honorowymi wznoszącymi się w prostych, równoległych biegach za fasadą otwartych włoskich loggii, zamiast ciasnych, kręconych schodów starych zamków. Wewnątrz rezydencja jest umeblowana na przestrzeni wieków, od renesansu po XIX-wieczny gust rodziny Biencourt, której długie panowanie ukształtowało salon i boazeryjne pokoje, które zwiedzający przemierzają dziś.
Wokół zamku rozciąga się angielski park krajobrazowy, przeprojektowany w XIX wieku, którego wijące się ścieżki i starannie rozmieszczone lustra wodne zostały założone w jednym celu: aby zapewnić zwiedzającym wspaniałe odbite widoki budynku z drugiej strony Indre. Azay-le-Rideau leży w obrębie „Doliny Loary między Sully-sur-Loire a Chalonnes”, wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 2000 roku – krajobrazu kulturowego, którego opis wymienia zamek z nazwy. Bilet wstępu jest datowany: wystarczy wybrać dzień wizyty i wejść bezpośrednio o dowolnej porze w godzinach otwarcia.